Lanzarote to najbardziej surowa krajobrazowo wyspa spośród zamieszkanych Wysp Kanaryjskich. Usiana setkami stożków wulkanicznych, pól lawy i kraterów, przypomina miejsce jakby z innej planety. Choć wulkanów jest tu kilkaset, dziś aktywny pozostaje tylko obszar w rejonie Parku Narodowego Timanfaya.
Wulkaniczny pejzaż sprawia, że trudno przejść obok niego obojętnie. To krajobraz, który nie narzuca się zielenią ani miękką formą, lecz prowadzi wzrok przez czernie, czerwienie i beże zastygłej lawy. Będąc na Lanzarote, warto zobaczyć wulkany z bliska, nie tylko z drogi, ale także pieszo schodząc do wnętrza krateru lub wchodząc na koronę kaldery.
Spacer do krateru Volcan El Cuervo
Trasa: łatwa
Czas: około 1h
Wstęp: bezpłatny (2022 r.)
Dzieci: tak
Start: parking przy drodze LZ-56
Wędrówkę po wulkanach warto rozpocząć od Volcán El Cuervo, wygasłego wulkanu, którego ostatnia erupcja miała miejsce w 1883 roku. Zarówno parking, jak i wstęp na teren są bezpłatne, a trasa jest łatwa i dostępna dla większości osób.
Ścieżka prowadzi przez pola zastygłej lawy. Po około 30 minutach spokojnego marszu dociera się do rozwidlenia dróg tuż przy stożku wulkanu. Można iść w prawo, by szybko znaleźć się przy kraterze, albo wybrać trasę w lewo i obejść wulkan dookoła. Dłuższa opcja pozwala zobaczyć go z różnych stron i podziwiać inne wulkany w oddali.
Zejście na dno krateru jest proste i zdecydowanie warte uwagi. Ściany zbudowane z zastygłej lawy układają się w warstwy brązów, rudości i czerwieni, a środek porastają niskie rośliny, które kontrastują z czernią podłoża. To jedno z tych miejsc, gdzie najlepiej czuć skalę wulkanicznego krajobrazu Lanzarote.
Pola lawy wokół El Cuervo, w dali wulkany w parku Timanfaya

Wejście do krateru

Kolorowe skały i roślinność wewnątrz wulkanu

Volcan El Cuervo widziany z podejścia na Montana Negra

Wycieczka na wulkan Montana Negra
Trasa: umiarkowana
Czas: około 1-1,5h
Wstęp: bezpłatny (2022 r.)
Dzieci: tak
Start: parking przy drodze LZ-56
Montaña Negra leży tuż obok Volcán El Cuervo, dlatego wędrówkę zaczyna się z tego samego miejsca. Ostatnia erupcja miała tu miejsce w 1730 roku, podczas serii wybuchów Timanfaya, które trwały niemal sześć lat. Była to jedna z najbardziej destrukcyjnych i najdłużej trwających erupcji wulkanicznych w historii wyspy Lanzarote. Lawa zniszczyła wówczas znaczną część wyspy, pochłaniając na zawsze wiele miejscowości.
Na wulkan prowadzi kilka tras o różnym stopniu trudności. Najkrótsza droga jest stosunkowo prosta na początku, ale z czasem robi się stromiej, a luźne, wulkaniczne podłoże spowalnia marsz. Wraz z wysokością pojawia się więcej roślin, a na samej górze krajobraz staje się zaskakująco zielony.
Widoki z góry są jednym z najmocniejszych punktów tej wycieczki. Z każdej strony rozciąga się panorama wulkanów, pól lawy i beżowych wzgórz. To miejsce, gdzie najlepiej widać, jak bardzo wulkaniczna jest cała wyspa.
Montana Negra widziana ze szlaku do Volcano El Cuervo

Jedne z wielu ścieżek, którymi można wejść na wulkan

Widok na południe - wulkany Montana Blanca, Montana Tesa i Montana Testeina z czarnymi polami winnic

Wulkany po stronie północnej widziane ze szczytu Montana Negra

Efektowna Caldera Colorada i w dali Montana de Tinache o jasnej beżowej barwie

Park Narodowy Timanfaya
Trasa: zwiedzanie autokarem
Czas: około 40-50 minut
Wstęp: 10 € (2022 r.)
Dzieci: tak
Start: wjazd przy drodze LZ-67
Obszar Parku Narodowego Timanfaya, zwanego również Górami Ognia (Montañas del Fuego), to jedyny park narodowy na Lanzarote i jedyny w Hiszpanii o charakterze geologicznym. Wycieczkę do Timanfaya warto zaplanować jak najwcześniej rano, ponieważ z upływem dnia robi się coraz bardziej tłoczno, a kolejka do wjazdu na teren parku wydłuża się. Dobrym pomysłem może okazać się też wizyta pod koniec dnia, kiedy większość turystów już odjechała.
Na drodze LZ-67, tam gdzie pojawia się znak z logo parku, zjeżdża się z głównej szosy na LZ-602. Kawałek dalej, przy kamiennym budynku, obsługa parku sprzedaje bilety i wpuszcza samochody na drogę prowadzącą w głąb terenu Timanfaya. W tym miejscu krajobraz zaczyna się wyraźnie zmieniać i na horyzoncie pojawia się coraz więcej wulkanów.
Po chwili trafiamy do kolejki samochodów powoli sunących w stronę parkingu. Na miejscu obsługa kieruje na wolne miejsca. Zostawiamy samochód i ruszamy na zwiedzanie parku.
W cenie biletów jest wycieczka autokarem wśród wulkanów. Podobno na terenie parku nadal są miejsca, które są gorące, a ta forma zwiedzania ma zapewnić bezpieczeństwo turystów i zminimalizować ryzyko wejścia na niebezpieczny teren.
Przejazd trwa około 30–40 minut i prowadzi przez krajobraz przypominający powierzchnię Marsa. Stożki wulkaniczne, kratery, zastygłe strumienie lawy i ogromne kaldery tworzą jeden z najbardziej surowych pejzaży Europy.
Dużo zależy od stylu jazdy i podejścia kierowcy-przewodnika. Niektórzy zatrzymują się dłużej w najciekawszych punktach trasy, otwierają drzwi autobusu i dają chwilę na zdjęcia. Dobrze trafić na kogoś, kto nie tylko prowadzi trasę, ale też potrafi ciekawie opowiedzieć o krajobrazie i geologii parku.
Oznaczenie wjazdu do Timanfaya

Autokar rusza na objazd parku




Po powrocie z trasy trafiamy od razu na dodatkowe pokazy geotermalne, które organizowane są dla każdej grupy wracającej z objazdu parku.
Najpierw do otworu w ziemi wkładane jest siano, które po chwili samo się zapala. Następnie do specjalnie przygotowanych otworów wlewane jest wiadro wody. Po kilku sekundach następuje gwałtowny wyrzut pary i wody w górę, jak w gejzerze. To wyraźny znak, że kilkanaście metrów pod powierzchnią ziemi wciąż panuje bardzo wysoka temperatura.

W jedynym budynku na terenie parku dostępna jest restauracja o wymownej nazwie "El Diablo". Można tutaj napić się kawy, zjeść deser lub coś na ciepło. Mimo tego, że ceny mają dosyć wysokie trzeba czekać na wolny stolik. Dla turystów dostępny jest również sklepik z pamiątkami oraz bezpłatna toaleta.
Timanfaya na wielbłądzie
Czas: około 20 minut
Koszt: 6 €
Część parku Timanfaya można zwiedzić również na grzbiecie wielbłąda.
Część parku można zwiedzić także na grzbiecie wielbłąda. Zagroda znajduje się przy drodze LZ-67, między Yaiza a zjazdem na LZ-602. To krótka, bardziej symboliczna atrakcja, pozwalająca spojrzeć na fragment wulkanicznego krajobrazu z innej perspektywy.
Zwykle stoi tam dużo samochodów i nie da się tego przeoczyć. Można trafić też na taki widok jak my, kiedy wielbłądy ruszyły właśnie na szlak.

Lanzarote z jej wulkanicznym krajobrazem oferuje doświadczenie inne niż na większości wysp. To przestrzeń surowa, otwarta i pozbawiona ozdobników. Każde z tych miejsc pozwala lepiej zrozumieć, jak powstała wyspa i jak bardzo natura zdominowała jej formę.
Największe wrażenie robi Park Narodowy Timanfaya, ale równie mocne są spokojniejsze wędrówki na El Cuervo i Montaña Negra, gdzie można wejść w sam środek wulkanicznego pejzażu.
Wędrując po wulkanicznych terenach Lanzarote, warto mieć dobre buty trekkingowe, nakrycie głowy i zapas wody. Przy dłuższych trasach, w oddaleniu od miast i dróg, łatwo można poczuć się jak na innej planecie, w krajobrazie, który bardziej się kontempluje, niż „zalicza”.
